Wybierz kategorię tematyczną


Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /portal/libraries/cms/application/cms.php on line 460

Wiosna to dla spławikowca czas płoci, jazi i kleni. Choć zmienna pogoda wpływa na zmienny apetyt ryb to i tak właśnie teraz jest szczególna szansa na obfite połowy grubych srebrnołuskich smakoszy. Pomocne może okazać się opanowanie techniki bolońskiej.

 

sklep wędkarski Bolw.pl

 

O co chodzi w bolonce?

 

Metoda bolońska to taka rzeczna odległościówka-przepływanka z przytrzymywaniem. Stosujemy ją głównie, kiedy trzeba zarzucić daleko w rzece i przy wartkim nurcie. Pękaty spławik z grubą antenką pozwala prowadzić zestaw z lekkim przytrzymaniem bez przytapiania. Żyłka między spławikiem a szczytówką powinna unosić się nad wodą, co pomaga lepiej kontrolować zestaw i szybko zacinać. Dlatego stosuje się długie kije. W łowieniu pomaga wiatr wiejący pod prąd rzeki, który napierając na żyłkę, spowalnia spływ zestawu.

Można też stosować delikatniejszą bolonkę przy łowieniu bliżej brzegu w nierównym nurcie, przy dużej głębokości, czy dalekim wypuszczaniu. Ten sposób powinien być lepszy wiosną.

 

Bolonka…

 

to wędka do łowienia techniką bolońską. Jest to lekki teleskop uzbrojony w niewielką ilość przelotek na wysokich stopkach. Wędki bolońskie mają przeważnie od 4 do 7 m długości. Zwykle stosuje się kije 5-6 m. Ważne, żeby długość kija przekraczała głębokość łowiska co najmniej o 1m, ponieważ spławik jest zamocowany na stałe, a grunt ustawiony więcej niż głębokość łowiska.

Spławiki

 

Stosuje się spławiki zwykle od 5 do 15 g o pękatym korpusie w kształcie odwróconej kropli lub podobnym, z długim kilem i dobrze widoczną antenką. Jak już pisałem, ma to na celu umożliwić prowadzenie zestawu w wartkim nurcie na dużym dystansie. Żyłkę do kila mocujemy 2 lub 3 rurkami silikonowymi, bo inaczej spławik będzie przesuwał się po żyłce. Wyporność spławika dobieramy do siły nurtu, głębokości łowiska oraz odległości łowienia. Początkowo mogą być z tym problemy. Trzeba mieć kilkanaście gramatur w zapasie.

Obciążenie w postaci oliwki wędkarskiej znajduje się nad dnem, a poniżej może być jeszcze śrucinka, która przytrzymuje przypon przy dnie.

 

Żyłka…

 

pływająca o średnicy 0,14 – 0,18 mm powinna być odpowiednia na duże płocie oraz klenie i jazie. Przypon 00,02 mm cieńszy.

 

Przynęty i zanęta

 

Na wiosnę zdecydowanie polecam robaki czerwone, białe, ochotkę i poczwarki. Co do ziaren to raczej przy dobrych braniach lub jeżeli są problemy z drobnicą.

Nęcimy zanętą rzeczną z dodatkiem gliny i robaków. Te ostatnie najlepiej podać martwe, żeby nie rozbijały kul. Przy dużej głębokości łowiska lub silnym nurcie można dodać do mieszanki żwir, lub klej do zanęty. Blisko brzegu można nęcić ręką, ale na dystansie niezbędna jest proca. Wiosną może sprawdzić się nęcenie luźnymi robakami lub ziarnem.

 

Wiosenne łowisko płoci, jazi i kleni

 

Nie jest tajemnicą, że ryby te wczesną wiosną płyną w górę małych rzek na tarło (przynajmniej płoć i jaź). Nie siedzą tam jednak cały czas. Można je łowić z powodzeniem też w dużych rzekach.

 

 

Bardzo wczesną wiosną ryby są jeszcze w głębokich miejscach z wolnym nurtem. Dopiero w miarę ocieplania wody, klenie i jazie wejdą w szybszy nurt i na płytszą wodę.

 

Warto obłowić miejsca na skraju głównego nurtu, rynny, dołki, spowolnienia za przeszkodami. W dużych rzekach klenie i jazie obstawiają stare faszyny i napływy główek. W wezbranych mniejszych rzekach ryby wiosną uciekają pod zakrzaczone brzegi. Chronią się przed silnym nurtem w wyrwach przy brzegu.

 

 

Wiosną szukamy leniwych ryb głównie przy dnie, ale dla kleni i jazi, a nawet płoci, czasem trzeba poprowadzić przynętę nad dnem. Nie dajmy uśpić swojej czujności – ryby te szybko wychodzą z zimowego letargu i wiosną mogą bardzo aktywnie żerować.

 

Rafał Pokusiński

 

Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby dodać komentarz